Polityka prywatności

Aby korzystać z naszej strony musisz zakceptować politykę prywatności oraz RODO.
czytaj więcej
Akceptuj Rezygnuj

Poznajcie drugą florystkę, również Magdalenę!

Poznajcie drugą florystkę, również Magdalenę!

Poznajcie drugą florystkę w naszej Kwiaciarni Madlen Flowers –  również Magdalenę!

Magdalena jest z nami już rok! Uwielbia podkreślać piękno natury i przy każdej okazji minimalizuje efekt sztuczności! Mocno walczy ze stylem starej florystyki lat 90-tych, tworząc nowoczesne kompozycje według najnowszych trendów. Uzdolniona, chyba w każdej dziedzinie. Bukiety w stylu boho i rustykalnym, są jej najsilniejszą stroną, ale świetnie odnajduje się również w kompozycjach “słodziakach” . Poniżej Magdalena napisała kilka słów o sobie!

Zapraszamy do lektury!

 

  ”  Mam na imię Magdalena i lubię żartować z mojego imienia.

Jestem florystką pianistką, bo mam długie palce. Zainteresowanie tą dziedziną przyszło z czasem. Trochę jakby czekało na właściwy moment.

Poszukiwania tak naprawdę zaczęłam od świadomości ,,jestem zdolna”, z tym trzeba coś zrobić. Chciałam czuć się komfortowo wchodząc w temat, który będzie wiązał się z ogromną częścią mojego życia. Tyle w teorii, to przyszło do mnie samo.

   Znacznie wcześniej, spontanicznie spróbowałam być przez chwilę kelnerką w pizzerii, sprzedawczynią kanapek czy lodów, ekspedientką w sklepie, a nawet przez miesiąc przydarzyło mi się pracować w piekarni, na produkcji…tak po prostu, żeby zarabiać na życie. Branża spożywcza jest mi bliska od zawsze. Magdy tak mają;) lubią jeść i o jedzeniu mówić, czasem pisać. Zdarzyło mi się również pracować … pakując prezenty na gwiazdkę czy testować artykuły artystyczne dla dzieci na Targach 🙂 lubię łączyć przyjemne z pożytecznym, a ile przy tym „fanu”.

 Wszystkie te próby dały mi wiele… Chęć zmiany.

   Z wykształcenia jestem artystką jubilerem, fajnie co nie? Tylko co z tego? No nic, tylko fajnie. Nie poszłam w tą stronę, myślę, że to dobrze. Mogłabym być jeszcze ceramikiem, ale to tylko gdybanie. Była jeszcze opcja na nauczycielkę plastyki, ale odległa lub graficzkę, ale powiedzmy z komputerem się nie polubiłam albo kamerzystkę;) (nie ślubną). Wybrałam ostatnie, czyli nowe media. Na studiach było ciekawie, bardzo dużo się dowiedziałam, o sobie także. Opcji jest wiele.

   Zupełnie nie wiem, dlaczego florystyka była tematem odległym jak na tamten czas. Przeprowadzka była momentem kluczowym. Czasem stabilizacji. Puściłam korzenie właśnie w Katowicach. To tu zaczęła się moja wieloletnia przygoda z kwiatami. Pierwszy rok pracy mogę porównać do wejścia w nieznane, jak mała Alicja. Wtedy to zachłysnęłam się tematem i pozostałam na laurach. Potem zmieniłam otoczenie. Najpierw kurs florystyczny w Opolu, potem doświadczenie z kwiatami w Warszawie. Było cudownie. Poszłam za ciosem, nabrałam doświadczenia w branży ślubnej. Dorywczo uczyłam się rzemiosła w Krakowie i tu na miejscu. Szukałam i odkrywałam na nowo. Wówczas podjęłam decyzje, żeby zostać profesjonalną florystką z dyplomem. Przeprowadziłam się na pewien czas do Krakowa. Pracowałam i uczyłam się od najlepszych, otwierając przed sobą kolejne drzwi.

Spełniam się, od tamtego momentu nazywając się florystką.

 Droga do miejsca, w którym obecnie się znajduję bywała wyboista, ale warta zachodu. Za mną ponad 4 lata florystycznych wzniesień i upadków. Plany na więcej w zasięgu ręki, chcę zdobyć tytuł mistrza florystyki! Wszystko wskazuje na to, że spełniam się również w roli nauczyciela. Prowadzę zajęcia praktyczne z florystyki dla studentów szkoły policealnej Cosinus, warsztaty i pokazy w Naszej Kwiaciarni Madlen Flowers. Cieszę się, że, mogę dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z innymi!

  Dziś wiem, że jest to zawód, do którego mam słabość, tworze związek.  Widzę w nim tyle możliwości. Kocham stan zaangażowania, emocje temu towarzyszące. Ekscytację, energię, radość, zapał, dalszy rozwój. Emocje sprawiają, że czuję się właściwą osobą na właściwym miejscu.

W dobrym momencie swojego życia pojęłam, że kwiaty są nośnikiem emocji. W niebywały sposób wprawiają w nastrój. Wystarczy tylko na nie spojrzeć. A jak wielką różnicę można dostrzec we wnętrzu z kwiatami i bez. To tylko przykład, albo gdy niespodziewanie otrzymam piękny bukiet, tuż to dopiero euforia.  Nie wspomnę o chwili, kiedy tworzę. Łącze gatunki, mieszam kolory, faktury, kształty. Czuje się jakbym malowała. Naprawdę. Tak jak kiedyś na studiach. Albo w momentach, gdy ktoś widzi to co ja. Wyszło pięknie.  Albo gdy radośnie krzyczę ,,kocham swoją prace !!”bo właśnie uchwyciłam coś nowego i czuje ekscytacje, by się tym dzielić. Idealnie, że florystyka wiąże się z fotografią. Uważam, że mam coś z estety i łapię te kadry. Cieszę się, że widzę ich tak wiele na co dzień, może bez przesady, ale jest ich w moim życiu naprawdę sporo.

  Warto się czasem zatrzymać i rozejrzeć. Polecam! “

 

 

 

Do góry

Copyright 2019 © All rights reserved | Madlen Flowers Kwiaciarnia Katowice